Posty

Naród

Jak powiedział kiedyś, podobno, Józef Piłsudski o Polakach: Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy. Nic dodać, nic ująć. Pozdrawiam

Z różnych beczek

Dziś nie będzie o czymś konkretnym. Dziś będzie wszystkiego po trochu. Wybory Nie jest ważne na kogo głosujesz. Ale idź na te wybory! Nawet jeśli nie wierzysz politykom . A jeśli już nie pójdziesz, to morda w kubeł. Nie masz prawa narzekać. Bo skoro masz wybór w dupie to musisz akceptować wybór dokonany przez innych. I to mnie zawsze motywuje do pójścia na wszelkie wybory. Nawet jak wynik jest jaki jest, to wiem, że zrobiłem co mogłem. Teraz też się wybieram. Język molestowania Nie chcę nawiązywać do filmu braci Sekielskich o molestowaniu przez księży. Chodzi mi o zapowiadaną kampanię "To nie komplement" . Rozumiem przesłanie, ale u podstaw tej kampanii popełnione podstawowy błąd. Jako molestowanie rozumiane są mniej czy bardziej trafne "komplementy" wypowiadane przez mężczyzn do kobiet lub o kobietach. A dlaczego nie w drugą stronę? Czy stwierdzenie "niezła dupa" albo "ale nogi" w odniesieniu do kobiety jest czymś innym niż "ale tyłek...

Sezon rozpoczęty

Obraz
Sezon rowerowy. Już pojawili się mistrzowie kierownicy. Ich są chodniki, przejścia dla pieszych, ulice, najchętniej środkiem lub pod prąd. A już najlepiej jechać ulicą wzdłuż ścieżki rowerowej. Dziś policja ogłosiła akcję NURD . Mają sprawdzać kierowców jak zachowują się wobec Niechronionych Uczestników Ruchu Drogowego. A mnie nurtuje jedno. Kiedy zaczną sprawdzać rowerzystów (istna plaga w mieście i poza miastem). I nie chodzi mi i ich liczbę tylko o całkowite nieposzanowanie przepisów ruchu drogowego. Mieszkając w Warszawie i bywając poza nią, wszędzie czuję się intruzem. Na chodnikach - rowerzyści są wszędzie. Na ulicach - jeżdżą jakby tylko oni byli na drodze. Na przejściach dla pieszych - jakby to były przejazdy dla rowerów. Na szosach i drogach poza miastami - najlepiej jechać parami, można sobie porozmawiać. Ostatnio spotkałem dwie grupy rowerzystów jadące... drogą ekspresową S7 w kierunku Gdańska... Obok jest dawna droga 7 przeznaczona dla ruchu lokalnego i pojazdów, którym ...

No cóż, było do przewidzenia

Obraz
Jeśli wprowadza się programy świnia+, krowa+ i inne rozdawnictwa+ bo jest tak zajebiście, to czemu się dziwić, że ktoś kto pracuje, chce dostać za swoją pracę godną zapłatę? Nie kolejny datek+, ale zapłatę za swoją pracę. Zamiast chronić pracujących, tzw. rząd kupuje głosy za przywileje. Czyż to nie śmierdzi I Rzeczpospolitą? Każdy następny musi obiecać i dać więcej. Aż padniemy. Popieram strajk nauczycieli! Jeśli zaczną strajkować lekarze, poprę ich protest. Takiej zapaści w służbie zdrowia to ja nie pamiętam. A podobno mamy sukces gospodarczy i zajebiście dużo pieniędzy z likwidacji oszustw podatkowych. Najbardziej dziwię Solidarności. To nie jest Solidarność z 1980/81. To przydupasy tzw. rządu. Jako jedyny związek zawodowy wyłamali się z solidarnej postawy pracowników oświaty. Walczą o swoje przywileje a nie o sprawy pracowników. Zresztą nie tylko w oświacie. Pokrzykiwania Szydło przypominają mi pokrzykiwania działaczy PZPR z czasów strajków w Gdańsku, Gdyni, Szczecinie ...

Skąd się biorą nasze uprzedzenia?

Zastanawiam się czasem dlaczego jestem jaki jestem. Bo środowisko, bo wychowanie, bo szkoła, bo, bo, bo... W tych "bo" doszukałem się kilku odniesień do własnych rodziców. Po pierwsze "nie jedz jak indyk, popijaj". Tu brylował ojciec. Widać jego też poili przy jedzeniu. Powtarzał to tyle razy, że musiało mu to mocno utkwić w pamięci. Po drugie "nie bierz tej kiełbasy, jest z wołowiną!". To moja mama. Całe życie uważała, że wędliny z dodatkiem wołowiny to jakieś gówno, niewarte żadnych pieniędzy. Mam wrażenie, że doszedłem przyczyny. Mama wychowywała się na Podlasiu. Tam do jedzenia hodowano świnie. Krowy miały dawać mleko. Jeśli krowa niedomagała, choćby ze starości, to przerabiano ją na mięso. Mięso nie najwyższej jakości, twarde i łykowate. Jak to ze starej krowy. Stąd, zapewne, uprzedzenie do wołowiny w kiełbasach i innych wędlinach. Ale pieczeń wołową mama robiła! Fakt, że do pieczeni mięso wybierała bardzo starannie. Po trzecie "ale to Ży...

To nie ja

Przyjechałem dziś do Jaworzna. Nocleg w hotelu Brojan. Zarezerwowałem pokój na ich stronie ze 2 dni temu. Wypełniłem wszystkie wymagane rubryczki. Między inny mi tę z danymi do faktury - nazwa i adres firmy oraz NIP. Dziś przyjeżdżam. Rezerwacja jest. Dostaję klucz. I mam zapłacić. Czy życzę sobie fakturę? Tak. To proszę podać dane do faktury. Że, kurwa, co? Macie w potwierdzonej rezerwacji! I tu kulminacja... Ale to nie ja robiłam tę rezerwację, rzekła panienka z urażoną miną. Stwierdziłem, że w dupie mam jej obrażenie i nie podam danych. Niech znajdzie. To może opierdoli osobę, która gdzieś wsadziła dane, które pracowicie już wpisałem. Pogrzebała, poszperała i znalazła. Fakturę wystawiła. I tu troszkę szersze ujęcie tematu "To nie ja". Jeśli sprawa dotyczy mnie, jako pojedynczej osoby, to albo ja albo nie ja. Ale jak idę do firmy w jakiejś sprawie, to wisi mi czy to jedna niedojda coś robiła czy inna. Ja sprawę zlecam firmie, instytucji. Ich sprawa jak to ogarniają. K...

+ (słownie: plus)

Mniej czy bardziej oficjalnie zaczął się wyścig wyborczy. Wysłuchałem wczoraj założeń nowego programu przewodniej siły narodu. W skrócie to: - kiełbasa+ (kasa za głosy) - obiecanki+ (wszelkiej maści obietnice na koszt innych - np. lokalne linie autobusowe) - koryto+ (jeśli ciemny lud kupi dwie powyższe propozycje to zagwarantuje realizację tego punktu dla wybranych w wyborach, dla ich krewnych, dla ich znajomych i dla innych pociotków) - demolka+ (pod pretekstem poprawy funkcjonowania Polski) To wszystko przypomina mi piosenkę . Pozdrawiam