Posty

Mój prywatny bojkot

Tak już mam, że z "byle powodu" bojkotuję c0 się da i kogo się da. Od chyba 20 lat nie chodzę do Biedronki. Bo mi kiedyś podpadli. I takich przykładów można by mnożyć. Trochę jak w filmie Barei "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz". Do Bydgoszczy będę jeździł... bo mam wszystkie sklepy poobrażane... Ale nie do końca tak jest. Z drugiej strony jestem tez wiernym klientem większości sklepów czy punktów usługowych, w których spotkałem się z dobrą obsługą i które nie próbowały mnie naciąć. Ale teraz doszedł czynnik wojny i zaangażowania różnych krajów czy firm w biznes rosyjski. Jestem w stanie obejść się bez firm, które nie tam zostały np. Leroy Merlin czy Auchan. Ale dotarło do mnie, że wyroby węgierskie też powinny trafić na czarną listę... Węgrzy prezentują ostatnio dziwne podejście do wojny na Ukrainie. Nie pozwolą na dostawy broni przez ich terytorium, sami nie dostarczą broni, są przeciwni sankcjom wymierzonym w Rosję. Za Hitlera też byli po stronie agresora... Na ra...

Lepiej nie nagrywać takich piosenek

 Piosenka nagrana aby zwrócić uwagę na wojnę na Ukrainie . Wolałbym nie słyszeć tej wersji i nie widzieć obrazków w tle. Wolałbym aby nie było potrzeby nagrywania takiej wersji. Każdy wspiera jak potrafi. My rodzinnie wspomagamy uchodźców w warszawskich ośrodkach i na dworcach. Ale wolałbym nie mieć takiej konieczności. I w tym wszystkim najbardziej przerażające są postawy Niemiec, Austrii (ropa i gaz), Węgier (to nie ich sprawa).  Za chwilę może być ich sprawa. W 1938 i 1939 też tylko kawałek Czechosłowacji, Austria, reszta Czechosłowacji i miał być spokój... Jak było wiemy z podręczników. Pozdrawiam

Starość...?

Zauważyłem, że wykonawcy, których słuchałem w młodości wyglądają dziś jak Mieczysław Fogg. Oczywiście słuchałem w czasach mojej młodości. Dla zobrazowania dam kilka przykładów muzycznych. Zacznę, oczywiście, od Mieczysława Fogga :-) Ostatnia niedziela -piosenka, jeśli wierzyć opisowi YT z 1967 roku. Fogg miał wtedy 66 lat. Zdjęcie w YT koresponduje z wiekiem. Głos również. Poważny, starszy Pan. A teraz coś dla porównania: Camel - Lady Fantasy . Piosenka pochodzi z połowy lat 70-tych. Tu wykonanie z jakiegoś 2015-2018, nie znam szczegółów. Jedynym oryginalnym członkiem zespołu jest Andy Latimer. Gra na gitarze i śpiewa. Daleko mu do elegancji Fogga i statecznego wyglądu. Raczej to taki nieco zabawny starszy pan. Może nieco niechlujny. W wieku około 70-ciu lat. Kiss - I was made for loving you . Piosenka z końca lat 70-tych. Tu wykonywana w 2020. Gene Simmons (bas) 71 lat, Paul Stanley (gitara i śpiew) 68 lat. Obaj wiekiem pasują do Mieczysława Fogga a nawet go przebijają. Ale daleko im...

Nie rozumiem

Nie jestem wielkim fanem obecnej sytuacji. Epidemia, która pojawiła się w 2020 nie poprawia mi humoru. Nie jestem jednak w stanie zrozumieć "ludzi", którzy uważają, że szczepionki szkodzą i jednocześnie agresywnie odnoszą się do innych. Na załączonym filmie atak antyszczepionkowych debili na karetkę pogotowia. Rozumiem, że można być tępym chujem i niewiele rozumieć z życia. Ale nazywanie obsługi karetki mordercami??? Toż trzeba mieć chuja w miejsce mózgu. Oby połamali ręce i nogi i musieli przeprosić obsługę karetki zanim zacznie im pomagać. Taka nauka zostałaby im w głowach na dłużej. Pozdrawiam

Jakby co to wciąż działam

Tylko pisać nie chce mi się za bardzo. Jest tyle tematów. Z życia codziennego, z kultury, sportu. Nawet z polityki.  A mi się po prostu nie chce. Nie, bo nie. Znalazłem inne ciekawe zajęcia. Dają mi mnóstwo frajdy na co dzień. Do blogowania wróce zapewne, ale nie dziś :-) Pozdrawiam

Wielki Święto WOŚP

 Po raz kolejny gra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Chwała im za to. Nie zamierzam rozpisywać się o akcji, bo media o znacznie większym zasięgu niż mój skromny blog piszą, mówią i trąbią o tym na prawo i lewo. Oczywiście wszystkie rzetelne media. Nie mam na myśli tvpis i radiopis.  Wśród wielu wspierających i przeciwników są ludzie tej samej profesji. Poniżej dwa artykuły z dzisiejszego internetu. Dwaj księża, a jakże inna postawa. Elbląg i Kraków . Nie wiem, czy Kościół ma jakieś podziały geograficzne na dobre zachowanie i wredne zachowanie. Ale widać, że podstawą jest człowiek. I to ten człowiek maluje nam wizerunek dzisiejszego Kościoła.  Do przemyślenia, głównie dla księży. Pozdrawiam

Biedronka

Nie jestem fanem sklepów Biedronka. Od samego ich początku. Jakoś tak sobie w głowie poukładałem, że od pierwszej wizyty w ich sklepie (gdzieś około roku 2000) nie chodzę tam. Czasem z braku wyboru, na zadupiu, w weekend (oczywiście nie w naszych czasach do niedziele niehandlowe...). Ale teraz utwierdzam się, że to sieć, w której, mimo upływu 20 lat, moja noga wciąż nie postanie. Przeczytałem właśnie artykuł w onecie . Nie będę go komentował. Kto chce sam sobie zajrzy i poczyta. Ale od Biedronki będę jak najdalej. Czemu to im się właśnie przytrafiają takie zdarzenia? Nawet taka Plastikowa Biedronka mnie nie przekonuje. Ogłaszam bezterminowy bojkot tej sieci. Over. Pozdrawiam

Tendencyjne przedstawienie faktów *)

Postanowiłem dziś w sposób jak najbardziej tendencyjny odnieść się do artykułu Onetu o likwidacji fabryki narkotyków. Fabrykę narkotyków zlikwidowano na Mazowszu. Tak podał dziś Onet. TU . A czy to nie jest to samo Mazowsze, którego stolicą jest Warszawa? A czy w Warszawie, stolicy Mazowsza, siedzibę ma pis? Czy to jest przypadek? Jakie mogą być powiązania między zlikwidowanym biznesem narkotykowym z pis? Można? Można! Skoro są media partyjne, dla żartu chyba zwane publicznymi, które w podobny sposób interpretują rzeczywistość to ja chyba też mogę się tak pobawić. Pozdrawiam *) to oczywiście żart

Już nie muszę być ciekaw

Bo już wiem. Poziom wkurwienia sięga zenitu. A podejście tzw. władzy jest na poziomie schyłkowego Gierka albo stanu wojennego. Zjebać wszystkich, zastraszać prokuraturą, konsekwencjami (uczelnie) i montować bojówki ONR. Za chwilę odmrożą ZOMO!!! Noż, kurwa, czasów dożyłem...

Ciekaw jestem

Ciekaw jestem kiedy wkurwienie społeczeństwa osiągnie poziom z 1980 roku. Jedynie słuszna partia rządzi coraz śmielej i w dupie ma co myślą ludzie, społeczeństwo. Odmówić jej nie można jednego. Skuteczności w udupianiu wspomnianego społeczeństwa. W jebaniu go z każdej możliwej strony. Pod przykrywką praworządności. W dupie mają protesty. W dupie mają argumenty specjalistów, fachowców, opinii publicznej, społeczeństwa. W dupie mają Polaków. Kto nie popiera "przewodniej siły narodu" jest jej wrogiem. Po trupach do celu. Tak szła PZPR i tak dziś idzie PiS. Kiedy nastąpi dzisiejsza wersja Sierpnia '80, która ostatecznie zmiecie ich w polityczny niebyt? Nie wiadomo. Oby jak najszybciej. Może się w końcu społeczeństwo obudzi. Na razie mamy jednak pojedyncze protesty, które jedynie słuszna partia olewa ciepłym moczem.  Pozdrawiam, coraz bardziej osaczony przez "przewodnią siłę narodu"

1/2 Van Halen

 Zmarł Eddie van Halen. Jeden z ciekawszych gitarzystów.  Wykruszają się giganci rocka. Dla przypomnienia piosenka . Pozdrawiam

Dziwne

 Zawsze wydawało mi się, że jawna agresja to czyste zło. A tu czytam, że na Podkarpaciu doszło do opisanej TU sytuacji. Dziwne nr 1 - wiadomo kto i co zrobił. Dziwne nr 2 - była policja. Dziwne nr 3 - biorąc pod uwagę realia, policja nie zrobiła niczego. Dziwne nr 4 - obojętność obserwujących osób. Dwóch agresorów i zero reakcji. Czyżby to podkarpacka policja i mieszkańcy Podkarpacia bronili podkarpackich oprychów? Mam niejasne wrażenie, że Podkarpacie jest ostoją miłośników jedynie słusznej partii. Ludzi ze wszech miar uczciwych, porządnych, spokojnych i pobożnych. Takich co świecą przykładem właściwego postępowania. Zarówno po stronie zwykłych mieszkańców jak i policji. A tu... A tu agresja na całego w obstawie policji.  Dziwne nr 5 - skoro agresorzy zrywali maski, podchodzili bez masek poniżej dystansu społecznego to czemu nie podpadli pod przepisy o epidemii? Przeciętny Polak byłby spałowany, zakuty w kajdanki i odstawiony z kilkoma paragrafami - napaść, niszczenie mienia...

Życie w czasie epidemii

Życie w czasie epidemii ma swoje dobre i złe strony. Trochę czuję się uziemiony. Najbardziej to "uziemienie" widać po przebiegu samochodu służbowego. Przez 2 lata 95 tys. km. Przez ostatnie pięć miesięcy... tysiąc kilometrów. Pracować mogę zdalnie. W firmie byłem dwukrotnie od marca. Jak widać niemożliwe staje się możliwe. Poza tym wprowadziłem pewne środki dyscyplinujące samego siebie. Codziennie rano robię godzinne ćwiczenia. Sam raczej nie zmotywowałbym się do wykonania konkretnego zestawu, więc zainstalowałem sobie odpowiednie aplikacje i trzymam się planu ćwiczeń i zmian w codziennym zestawie. Nie ukrywam, że najbardziej dumny jestem z wykonywania ćwiczenia "deska" przez prawie 2 minuty. Wiem, że to nie jest rekord świata, ale polecam włączyć np. tę piosenkę i cały jej czas wytrwać w pozycji zwykłej deski. To niecałe 2 minuty. Poza tym można zobaczyć jak osiemnastoletni Ritchie Blackmore zagrywa na gitarze. Czasy dalekie od Deep Purple czy Rainbow. A skoro już...

Szmata

Szmata ściemniał i wszystkich oszukał. Najważniejsza własna dupa. Szmata i jego dupa. Kwintesencja polskiej racji stanu.

Majówka w czasie epidemii

Jak spędzić majówkę w czasie epidemii? Tradycyjnie, jak na mnie przystało, nie jest za bardzo możliwe. Pensjonaty i hotele pozamykane. Pojechałem na działkę. To też jakaś opcja. Działka w lesie. Trochę chłodno, ale po miesiącu home office to jednak oddech. Rzutem na taśmę załapałem się na urlop - wróciłem 15 marca, już w czasie pierwszych ograniczeń. A teraz słucham polityków i popadam w stupor. Ale o politykach pisać nie chcę, bo ilość żółci jaką mam do wylania, zażółciłaby mój post i każdego czytającego z osobna. Liczę tylko, że Jeszcze będzie przepięknie . Pozdrawiam w czasach zarazy

Zastanawiam się

Na początku zastrzegam, że jest to moja opinia i nikogo do złego nie namawiam. Zastanawiam się ostatnio kiedy my, społeczeństwo, pękniemy. Pękniemy i zaczniemy zachowywać się jak za komuny. Powody takiego stanu rzeczy mogą być różne, ale skutek może być taki sam. Chodzi mi o to kiedy zaczniemy brać jak leci co jest państwowe, skoro państwo bierze jak leci co prywatne. Podatki rosną w zastraszającym tempie. I nie chodzi mi o te podstawowe wskaźniki a jedynie o ukryte coraz to wpływające na poziom cen. Część społeczeństwa żyje na koszt państwa, na krzywy ryj. Ale z podatków uczciwie pracujących. Rozdawnictwo napędziło już inflację, więc to co mamy traci na wartości. Za komuny powody były inne, ale prawie wszyscy brali państwowe jak swoje. I spodziewam się prędzej czy później, że to powróci. Przyszło mi do głowy kilka przykładów. Można przynieść drewno z lasu (np. do kominka) zamiast je kupować. Można podkraść węgiel z wagonów zamiast go kupować. Przykłady można mnożyć. Społeczeństw...

Znowu o policji

Zdarzył się wypadek. Ktoś wjechał samochodem z drogi na moją działkę. Wjechał z pominięciem bramy. Przebił ogrodzenie z siatki, wyrwał dwa słupki i pojechał dalej. Przejechał kilkanaście metrów i wyjechał przez ogrodzenie do sąsiada. Tam zatrzymał się na drzewie. A następnie się ulotnił. Wszystko miało miejsce 11 grudnia wieczorem. O sprawie dowiedziałem się tego dnia przez telefon od znajomego. Był przy przyjeździe policji. Dowiedziałem się jaki komisariat prowadzi sprawę i o niej zapomniałem. Po świętach postanowiłem jednak zobaczyć co się wydarzyło. Pojechałem na działkę. Brakuje kilkunastu metrów ogrodzenia od strony drogi. Ogrodzenie od strony sąsiada jest już naprawione. Popatrzyłem, podumałem i doszedłem do wniosku, że pojadę na policję do miasta powiatowego i dowiem się co słychać w sprawie. Byłem tam 27 grudnia. 16 dni po zdarzeniu!!! I co? Policja JUŻ wie kto jest właścicielem pojazdu!!! Pojazdu, który został na działce sąsiada. Pojazdu, który miał tablice rejestracyjne. ...

Zrobiło się zimno i...

Obraz
...śmierdząco. Mam wrażenie, że ludzie nie dostrzegają problemu jaki sami sobie stworzyli. Może, zresztą, ludzie dostrzegają, ale patologia już nie. Jeżdżąc po kraju spotykam efekty obu tych "technologii". Wystarczy zatrzymać się w lesie, przy drodze, aby znaleźć (nawet niespecjalnie się wysilając) stare meble (ale tylko części niepalne), butelki, puszki, worki ze śmieciami domowymi, i chuj wie co jeszcze. Ale wystarczy wyjechać z lasu, łąki czy pola i wjechać do dowolnej miejscowości poniżej pewnej liczby mieszkańców. Od października do, mniej więcej, kwietnia panuje tam specyficzny mikroklimat. Mikroklimat potwierdzający "technologię recyklingu chemicznego". Wszak spalanie to nic innego jak "egzotermiczna reakcja chemiczna przebiegająca między materiałem palnym lub paliwem a utleniaczem, z wydzieleniem ciepła i światła". A Ziemia?  Ziemia nam się buntuje a my mamy do głęboko w dupie. Cóż. Mamy wybór. W Polsce wybieramy węgiel. Odbyło s...

Znowu NURD

Policja znowu anonsuje akcję NURD . Cieszę się niezmiernie, bo nie ma niczego cenniejszego niż ludzkie życie i zdrowie. Niepokój mój budzi nagonka na kierowców a nie na rzeczonych NURDów. Przykład z wczoraj. Róg Karmelickiej i Anielewicza. Jadę samochodem Karmelicką z zamiarem skrętu w Anielewicza. Są tam pasy dla pieszych. Pieszych nie było. Ruszyłem. Przed maską przemknął mi rowerzysta, który wypadł z prędkością godną Wyścigu Pokoju z chodnika na te pasy. Ale jakby dostał strzał to kto by był winien? Takich przypadków są setki jak nie tysiące. Standardem jest jazda rowerzystów w peletonie, jak w wyścigu kolarskim. Po kilka, kilkanaście rowerów, w tym część obok siebie, jazda parami lub trójkami obok siebie, wyjeżdżanie z chodnika, bramy czy czegoś tam jeszcze bez rozejrzenia się lub sygnalizacji. Ale akcja NURD jest skierowana przeciwko kierowcom. Jedynym w tym towarzystwie, którzy muszą potwierdzić znajomość przepisów egzaminem na prawo jazdy... Dlaczego nie ma wymogu kart row...

Czy aby wszystkich?

W internecie pojawiła się ostatnio informacja o wniosku Anny Sobeckiej. Nie wiem  czy posłance chodziło o kapłanów czy tylko o księży katolickich. Ale skoro kapłan ma być osobą publiczną, to każdy kapłan. A mamy w Polsce, oficjalnie, sporo różnych religii i ich odłamów . Czytając artykuł Onetu odniosłem wrażenie, że posłance Sobeckiej zależy wyłącznie na księżach kościoła katolickiego. Dlaczego tylko na tych? Bo tego zrozumieć nie mogę. Skoro posłanka chce aby kapłanów traktować jak funkcjonariusz publicznych , to proszę bardzo, ale kapłanów wszystkich wyznań i religii. W definicji funkcjonariusza publicznego nie wyróżnia się np. czy poseł lub radny jest z tej i innej opcji politycznej. Po prostu jest funkcjonariuszem publicznym. Obym się mylił, ale skoro posłance Sobeckiej bliżej do radia maryja czy telewizji trwam niż do obiektywnego światopoglądu, to nie chodzi jej o wszystkich kapłanów. A jedynie o księży kościoła katolickiego. Co nie świadczy o pani posłance dobrze. Cies...