Posty

Sezon rozpoczęty

Obraz
Sezon rowerowy. Już pojawili się mistrzowie kierownicy. Ich są chodniki, przejścia dla pieszych, ulice, najchętniej środkiem lub pod prąd. A już najlepiej jechać ulicą wzdłuż ścieżki rowerowej. Dziś policja ogłosiła akcję NURD . Mają sprawdzać kierowców jak zachowują się wobec Niechronionych Uczestników Ruchu Drogowego. A mnie nurtuje jedno. Kiedy zaczną sprawdzać rowerzystów (istna plaga w mieście i poza miastem). I nie chodzi mi i ich liczbę tylko o całkowite nieposzanowanie przepisów ruchu drogowego. Mieszkając w Warszawie i bywając poza nią, wszędzie czuję się intruzem. Na chodnikach - rowerzyści są wszędzie. Na ulicach - jeżdżą jakby tylko oni byli na drodze. Na przejściach dla pieszych - jakby to były przejazdy dla rowerów. Na szosach i drogach poza miastami - najlepiej jechać parami, można sobie porozmawiać. Ostatnio spotkałem dwie grupy rowerzystów jadące... drogą ekspresową S7 w kierunku Gdańska... Obok jest dawna droga 7 przeznaczona dla ruchu lokalnego i pojazdów, którym ...

No cóż, było do przewidzenia

Obraz
Jeśli wprowadza się programy świnia+, krowa+ i inne rozdawnictwa+ bo jest tak zajebiście, to czemu się dziwić, że ktoś kto pracuje, chce dostać za swoją pracę godną zapłatę? Nie kolejny datek+, ale zapłatę za swoją pracę. Zamiast chronić pracujących, tzw. rząd kupuje głosy za przywileje. Czyż to nie śmierdzi I Rzeczpospolitą? Każdy następny musi obiecać i dać więcej. Aż padniemy. Popieram strajk nauczycieli! Jeśli zaczną strajkować lekarze, poprę ich protest. Takiej zapaści w służbie zdrowia to ja nie pamiętam. A podobno mamy sukces gospodarczy i zajebiście dużo pieniędzy z likwidacji oszustw podatkowych. Najbardziej dziwię Solidarności. To nie jest Solidarność z 1980/81. To przydupasy tzw. rządu. Jako jedyny związek zawodowy wyłamali się z solidarnej postawy pracowników oświaty. Walczą o swoje przywileje a nie o sprawy pracowników. Zresztą nie tylko w oświacie. Pokrzykiwania Szydło przypominają mi pokrzykiwania działaczy PZPR z czasów strajków w Gdańsku, Gdyni, Szczecinie ...

Skąd się biorą nasze uprzedzenia?

Zastanawiam się czasem dlaczego jestem jaki jestem. Bo środowisko, bo wychowanie, bo szkoła, bo, bo, bo... W tych "bo" doszukałem się kilku odniesień do własnych rodziców. Po pierwsze "nie jedz jak indyk, popijaj". Tu brylował ojciec. Widać jego też poili przy jedzeniu. Powtarzał to tyle razy, że musiało mu to mocno utkwić w pamięci. Po drugie "nie bierz tej kiełbasy, jest z wołowiną!". To moja mama. Całe życie uważała, że wędliny z dodatkiem wołowiny to jakieś gówno, niewarte żadnych pieniędzy. Mam wrażenie, że doszedłem przyczyny. Mama wychowywała się na Podlasiu. Tam do jedzenia hodowano świnie. Krowy miały dawać mleko. Jeśli krowa niedomagała, choćby ze starości, to przerabiano ją na mięso. Mięso nie najwyższej jakości, twarde i łykowate. Jak to ze starej krowy. Stąd, zapewne, uprzedzenie do wołowiny w kiełbasach i innych wędlinach. Ale pieczeń wołową mama robiła! Fakt, że do pieczeni mięso wybierała bardzo starannie. Po trzecie "ale to Ży...

To nie ja

Przyjechałem dziś do Jaworzna. Nocleg w hotelu Brojan. Zarezerwowałem pokój na ich stronie ze 2 dni temu. Wypełniłem wszystkie wymagane rubryczki. Między inny mi tę z danymi do faktury - nazwa i adres firmy oraz NIP. Dziś przyjeżdżam. Rezerwacja jest. Dostaję klucz. I mam zapłacić. Czy życzę sobie fakturę? Tak. To proszę podać dane do faktury. Że, kurwa, co? Macie w potwierdzonej rezerwacji! I tu kulminacja... Ale to nie ja robiłam tę rezerwację, rzekła panienka z urażoną miną. Stwierdziłem, że w dupie mam jej obrażenie i nie podam danych. Niech znajdzie. To może opierdoli osobę, która gdzieś wsadziła dane, które pracowicie już wpisałem. Pogrzebała, poszperała i znalazła. Fakturę wystawiła. I tu troszkę szersze ujęcie tematu "To nie ja". Jeśli sprawa dotyczy mnie, jako pojedynczej osoby, to albo ja albo nie ja. Ale jak idę do firmy w jakiejś sprawie, to wisi mi czy to jedna niedojda coś robiła czy inna. Ja sprawę zlecam firmie, instytucji. Ich sprawa jak to ogarniają. K...

+ (słownie: plus)

Mniej czy bardziej oficjalnie zaczął się wyścig wyborczy. Wysłuchałem wczoraj założeń nowego programu przewodniej siły narodu. W skrócie to: - kiełbasa+ (kasa za głosy) - obiecanki+ (wszelkiej maści obietnice na koszt innych - np. lokalne linie autobusowe) - koryto+ (jeśli ciemny lud kupi dwie powyższe propozycje to zagwarantuje realizację tego punktu dla wybranych w wyborach, dla ich krewnych, dla ich znajomych i dla innych pociotków) - demolka+ (pod pretekstem poprawy funkcjonowania Polski) To wszystko przypomina mi piosenkę . Pozdrawiam

Policja!!! Czyli o tym jak zaufać amatorom

Każdemu zdarzyło się wzywać policję lub inne służby. Oczywiście w sytuacji tego wymagającej. I każdy oczekiwał, że sprawa zostanie załatwiona tak skutecznie jakby zajął się nią porucznik Borewicz, porucznik Columbo lub Herkules Poirot. Znajdują winnych, troszczą się o społeczeństwo. Są dobrzy w tym co robią, ale też dobrzy dla zwykłych ludzi. Ale tak się nie dzieje. Oto kilka przykładów z najbliższego otoczenia. Leslie Warszawski odziedziczył kiedyś domek z działką. Nie korzystam z niego. Płacę podatki i sobie stoi i czeka na lepsze czasy. Było tam włamanie. Skoro nikt nie przyjeżdża to kusi. Złodzieje wykazali się niebywałą pomysłowością. Rozebrali dwie lodówki i wymontowali z nich przewody i rurki wymiennika ciepła. Na złom. Obcięli przewody zasilające od wszystkiego od czego dało się odciąć. Od czajnika, od lampki i innych drobnych sprzętów. I zdemontowali całą instalację elektryczną od licznika do gniazdek i lamp. Wezwałem policję. Przyjechał patrol. Od wejścia dawali jasne sygna...

Nie do wiary

Od niedzieli nie mogę dojść do siebie. Od poniedziałku tym bardziej. Nie do wiary. Mimo, że jestem warszawiakiem, mocno odczułem śmierć Pawła Adamowicza. Nie wiem czemu. Może dlatego, że to taka bezsensowna śmierć. Bardzo pięknie zachowało się społeczeństwo. Prawie całe. Nie do wiary. Pięknym gestem była obecność na pogrzebie ludzi z samego Gdańska, ale też Polaków, chcących uczcić pamięć Pawła Adamowicza. Nie do wiary. Pięknym gestem była obecność polityków z różnych stron sceny politycznej. Widziałem siedzących obok siebie Lecha Wałęsę i Aleksandra Kwaśniewskiego. Pamiętam ich wzajemną niechęć podczas ich kampanii prezydenckiej. Nie do wiary. Pięknym gestem była obecność obecnego prezydenta i premiera. Pięknym gestem była obecność byłych premierów i prezydentów. Oni reprezentowali skrajne, czasem, strony sceny politycznej. Nie do wiary. Zaskakująca była nieobecność dwójki byłych premierów. Premierów z lat 2006-2007 i 2015-2017. Przykre i smutne jak mali mogą być ludzie. Nie ty...