Posty

Znowu o policji

Zdarzył się wypadek. Ktoś wjechał samochodem z drogi na moją działkę. Wjechał z pominięciem bramy. Przebił ogrodzenie z siatki, wyrwał dwa słupki i pojechał dalej. Przejechał kilkanaście metrów i wyjechał przez ogrodzenie do sąsiada. Tam zatrzymał się na drzewie. A następnie się ulotnił. Wszystko miało miejsce 11 grudnia wieczorem. O sprawie dowiedziałem się tego dnia przez telefon od znajomego. Był przy przyjeździe policji. Dowiedziałem się jaki komisariat prowadzi sprawę i o niej zapomniałem. Po świętach postanowiłem jednak zobaczyć co się wydarzyło. Pojechałem na działkę. Brakuje kilkunastu metrów ogrodzenia od strony drogi. Ogrodzenie od strony sąsiada jest już naprawione. Popatrzyłem, podumałem i doszedłem do wniosku, że pojadę na policję do miasta powiatowego i dowiem się co słychać w sprawie. Byłem tam 27 grudnia. 16 dni po zdarzeniu!!! I co? Policja JUŻ wie kto jest właścicielem pojazdu!!! Pojazdu, który został na działce sąsiada. Pojazdu, który miał tablice rejestracyjne. ...

Zrobiło się zimno i...

Obraz
...śmierdząco. Mam wrażenie, że ludzie nie dostrzegają problemu jaki sami sobie stworzyli. Może, zresztą, ludzie dostrzegają, ale patologia już nie. Jeżdżąc po kraju spotykam efekty obu tych "technologii". Wystarczy zatrzymać się w lesie, przy drodze, aby znaleźć (nawet niespecjalnie się wysilając) stare meble (ale tylko części niepalne), butelki, puszki, worki ze śmieciami domowymi, i chuj wie co jeszcze. Ale wystarczy wyjechać z lasu, łąki czy pola i wjechać do dowolnej miejscowości poniżej pewnej liczby mieszkańców. Od października do, mniej więcej, kwietnia panuje tam specyficzny mikroklimat. Mikroklimat potwierdzający "technologię recyklingu chemicznego". Wszak spalanie to nic innego jak "egzotermiczna reakcja chemiczna przebiegająca między materiałem palnym lub paliwem a utleniaczem, z wydzieleniem ciepła i światła". A Ziemia?  Ziemia nam się buntuje a my mamy do głęboko w dupie. Cóż. Mamy wybór. W Polsce wybieramy węgiel. Odbyło s...

Znowu NURD

Policja znowu anonsuje akcję NURD . Cieszę się niezmiernie, bo nie ma niczego cenniejszego niż ludzkie życie i zdrowie. Niepokój mój budzi nagonka na kierowców a nie na rzeczonych NURDów. Przykład z wczoraj. Róg Karmelickiej i Anielewicza. Jadę samochodem Karmelicką z zamiarem skrętu w Anielewicza. Są tam pasy dla pieszych. Pieszych nie było. Ruszyłem. Przed maską przemknął mi rowerzysta, który wypadł z prędkością godną Wyścigu Pokoju z chodnika na te pasy. Ale jakby dostał strzał to kto by był winien? Takich przypadków są setki jak nie tysiące. Standardem jest jazda rowerzystów w peletonie, jak w wyścigu kolarskim. Po kilka, kilkanaście rowerów, w tym część obok siebie, jazda parami lub trójkami obok siebie, wyjeżdżanie z chodnika, bramy czy czegoś tam jeszcze bez rozejrzenia się lub sygnalizacji. Ale akcja NURD jest skierowana przeciwko kierowcom. Jedynym w tym towarzystwie, którzy muszą potwierdzić znajomość przepisów egzaminem na prawo jazdy... Dlaczego nie ma wymogu kart row...

Czy aby wszystkich?

W internecie pojawiła się ostatnio informacja o wniosku Anny Sobeckiej. Nie wiem  czy posłance chodziło o kapłanów czy tylko o księży katolickich. Ale skoro kapłan ma być osobą publiczną, to każdy kapłan. A mamy w Polsce, oficjalnie, sporo różnych religii i ich odłamów . Czytając artykuł Onetu odniosłem wrażenie, że posłance Sobeckiej zależy wyłącznie na księżach kościoła katolickiego. Dlaczego tylko na tych? Bo tego zrozumieć nie mogę. Skoro posłanka chce aby kapłanów traktować jak funkcjonariusz publicznych , to proszę bardzo, ale kapłanów wszystkich wyznań i religii. W definicji funkcjonariusza publicznego nie wyróżnia się np. czy poseł lub radny jest z tej i innej opcji politycznej. Po prostu jest funkcjonariuszem publicznym. Obym się mylił, ale skoro posłance Sobeckiej bliżej do radia maryja czy telewizji trwam niż do obiektywnego światopoglądu, to nie chodzi jej o wszystkich kapłanów. A jedynie o księży kościoła katolickiego. Co nie świadczy o pani posłance dobrze. Cies...

Czas na chwilę zadumy

Obraz

Ja, nein...

... Rammstein . Byłem wczoraj na chorzowskim koncercie zespołu. Poprzednio widziałem ich w 2013 na Impact Festival w Warszawie. Ale tamten koncert zostawił pewien niedosyt. Był krótki - około 90 minut. Wczorajszy 2 godziny i 10 minut. Pełna oprawa pirotechniczna, świetlna. Przede wszystkim, jednak, zespół. W znakomitej formie. Były nagrania z nowej płyty. Brzmiały fantastycznie. Były klasyki. Równie rewelacyjnie brzmiące. Ziemia drżała (w zasadzie posady stadionu śląskiego w Chorzowie). Przyjechałem do Chorzowa z dużym wyprzedzeniem. Już około 15:00. Bramy otwierali o 17:00. Pospacerowałem sobie po parku wokół stadionu. Dziwne, ale przeważali ludzie w koszulkach, czapkach, kurtkach, butach, sukienkach z logo Rammstein. Sam miałem na sobie taką koszulkę. Wszedłem na stadion jako jeden z pierwszych. Posłuchałem kawałka próby (jeszcze spoza stadionu). To co zwróciło moją uwagę to wielopokoleniowość widowni. Regulamin zabraniał udziału wkncercie dzieci do lat 6. Były jednak kobiety...

Bardzo mi się to podoba

Obraz
Mógłby też powstać mem o Annie. Bo to ona wprowadziła ten chaos w edukacji. Ale widać nawet na memy nie zasłużyła. Cieszę się, że ja już do szkół chodzić nie muszę. I posyłać nikogo też nie. Na koniec coś z najnowszej płyty Whitesnake . Pozdrawiam